Featured
7 przykazań fotografii koncertowej
7 przykazań fotografii koncertowej

Wstaję rano i odbieram pocztę. Właśnie przyszło potwierdzenie akredytacji. Wieczorem koncert, więc zaczynam pakować sprzęt ściśle pod kątem tego wydarzenia. Wiem, że Kasia Nosowska nie znosi fleszy więc lampa błyskowa ląduje na samym dnie plecaka. Może się przyda po koncercie.


 Zrób rekonesans

Jeśli zależy Ci na dobrych zdjęciach, to wybierając się na dowolne wydarzenie muzyczne musisz wiedzieć jakie warunki panują na miejscu. Jak duże jest pomieszczenie, w jakiej kolorystyce, czy jest od czego odbić światło itd. Jeśli będzie to występ w filharmonii,  wszelkie czynności musisz wykonywać bardzo cicho. Użycie lampy również odpada. Na koncercie rockowym nikt nie zwróci uwagi na dźwięk migawki. Możesz też sporadycznie użyć lampy. Dowiedz się też, jakie nawyki sceniczne ma artysta, który będzie tematem twoich zdjęć. Muniek występuje zawsze w ciemnych okularach, Kasia Nosowska nie znosi błysku lamp, a Kora zabrania fotografowania swojego prawego profilu.

Ułóż plan działania

Częstą praktyką jest możliwość robienia zdjęć w tak zwanej „fosie”, czyli przestrzeni pomiędzy sceną, a publicznością tylko przez trzy pierwsze utwory. Zaplanuj sobie ten czas bardzo dokładnie, bo wbrew pozorom to naprawdę krótko. Potem będziesz miał czas na inne zdjęcia, którymi dopełnisz swoją fotorelację. Ważne jest też to, aby różnicować perspektywę i nie być monotonnym. Rób więc zdjęcia tłumu, scenę pod innym kątem, detale instrumentów.

Zestaw koncertowy

Odwieczny dylemat, czyli co zabrać aby było dobrze. Wiadomo, że panujące podczas takich imprez warunki oświetleniowe zupełnie odbiegają od standardowych. Zabieramy więc ze sobą głównie jasne obiektywy z minimalną możliwą przysłoną w przedziale od f1.4 do f2.8. Dobrze mieć ze sobą także obiektyw typu fish-eye Przydaje się też monopod, a zdjęcia robimy głównie w trybie preselekcji czasu lub manualnym. Zastanów się też, co ze sprzętu który zabierasz, jest dla ciebie niezbędne. Duży plecak napakowany po brzegi będzie mało wygodnym rozwiązaniem w tłumie. Jeśli impreza odbywa się na otwartym powietrzu, koniecznie przygotuj się na niesprzyjające warunki pogodowe.

Uważaj na sprzęt

Im bardziej szalony koncert, tym większe ryzyko dla Ciebie i Twojego sprzętu. Lejące się piwo, woda, szturchnięcia. Publika jest zajęta zabawą, a nie zawracaniem uwagi na twój aparat. Zdarzają się też amatorzy cudzej własności. Chwila nieuwagi i problem gotowy.

Nie tylko scena

Koncert to nie tylko artyści. Oprócz emocji na scenie staraj się pokazywać relacje pomiędzy wykonawcami, a publicznością. Często dochodzi do nieplanowanych i spontanicznych zachowań obu stron. Takie sytuacje zaczynają i kończą się błyskawicznie, więc bądź skupiony i staraj się przewidzieć pewne zachowania. Zdobądź listę i kolejność utworów. Wiadomo, że przy tych najbardziej popularnych reakcje publiki będą dużo bardziej intensywne. Dla fotografa właśnie takie momenty są na wagę złota.

Fleszem po oczach

Artysta chętniej pozwoli sobie zrobić zdjęcie z bliska, jeśli nie będzie widział na Twoim aparacie błyskającej ciągle lampy. Byłem świadkiem sytuacji, kiedy Maleńczuk po prostu przerwał koncert i wyprosił kłopotliwego delikwenta. Oślepianie silnym światłem lampy nie należy do dobrego tonu, a ponieważ skierowana na wprost spłaszcza perspektywę, to i zdjęcia nie będą atrakcyjne. Pamiętaj, że najlepsze fotografie koncertowe powstawały bez użycia lampy. Cała zabawa polega więc na tym, aby umiejętnie wykorzystać oświetlenie sceniczne. Pamiętaj też, że tak uwielbiane przez artystów czerwone światła są bardzo klimatyczne, ale na zdjęciach z przyczyn technicznych już tak dobrze nie wyglądają. Matryce po prostu nie radzą sobie najlepiej ze skrajnymi barwami światła widzialnego.

Szanuj innych

Kiedy będziesz już pod sceną staraj się pamiętać, że nie jesteś sam. Inni fotografowie również pracują nad tym, aby uchwycić kluczowe momenty. Jeśli będziesz zasłaniał swoją sylwetką widok raczej nie wzbudzisz sympatii fanów ani innych fotografów. 

Leave a Reply